ich pierwszy raz :-)

Poniższe opinie pochodzą z róznych portali żeglarskich. Autorzy tychże opinii napisali je zaraz po pierwszych pływaniach na naszych Laserach Standard.  Zamieszczamy owe opinie  na stronie, po uzyskaniu zgody autorów wpisów.

(...)

po raz pierwszy w życiu popływałem kilka godzin laserem. Frajda niesamowita. Łódka - klasyk, teraz wiem dlaczego.

Choć wiatru dużo nie było, ale jak na pierwszy raz było super.

Nie wyróżniam się zwinnością i gracją sarenki, a jakoś sobie dałem radę. W szkwalikach wchodziłem w ślizg, na ostrych kursach wisiałem równolegle do wody (parę razy nawet plecy zmoczyłem).

Łódka daje prawdziwą przyjemność z żeglowania. Idealny wariant by wyskoczyć po pracy na parę godzin pływania. Łatwo się takluje, łatwo się woduje, łatwo się przewozi (nawet na dachu średniego auta). Dla tych co nie mają czasu na wyjazdy taki laserek to świetna odskocznia (...)

Victor

 

(...)

Łódka fantastyczna. I nie wiem czy nie lepiej troszkę więcej ważyć przy silnym wietrze. Ja pływałam zaledwie przy 1-dynce (podobno szkwały dochodziły do 2-ki) a momentami wisiałam za burtą i czułam że przydałyby się dodatkowe kilogramy... a tak musiałam luzować żagiel. Na pewno trzeba mieć kondycję.

Po godzinie pływania ręce trzęsły mi się z wysiłku strasznie. Dodam jednak, że jestem typowym "ciepłym kluskiem" z nadwagą, który całe dnie spędza w pracy przed kompem a jedyny ruch z jakim ma do czynienia do 100 m spaceru dziennie pomiędzy autem a domem. Tak więc podejrzewam, że męczę się szybciej niż przeciętny człowiek mający minimum kondycji.

Myślę, że warto spróbować popływać takim maleństwem nawet jak się trochę więcej waży. Bardziej niż waga liczy się tu ruchliwość i umiejętność zgrania z jachtem.

Jak ktoś dużo pływa, kocha to i ma refleks, będzie zachwycony.

Ja się zakochałam. To jest dla mnie kwintesencja żeglarstwa. Ta łódeczka nie wybacza błędów i może dlatego się tak zmachałam - popełniam ich stanowczo za dużo ale w końcu jestem dzieckiem wielkich kabinówek ;) Jeśli tylko będzie taka możliwość, chętnie pouczę się żeglowania na tym cacku :D
(...)

Lena

(...)

takie pływanie na Standardzie działa na człowieka chyba lepiej niż jakiś prozak :))) Zdecydowanie najlepszy dzień na łódkach w mojej dłuuugiej karierze ;) (...)

Anna